List Stefanii Neumann z domu Banachowskiej (córki Cypriana i Heleny), który został napisany w Poznaniu 4 lipca 1957 roku. List jest skierowany do cioci Stefanii – Pelagii Makowskiej (ojciec Stefanii – Cyprian i Pelagia byli rodzeństwem). Stefania opisuje w nim rodzinne straty — śmierć brata Stefana (27 lat), matki i ojca w ciągu zaledwie 9 miesięcy — a także prosi o pomoc w zdobyciu aparatu słuchowego dla niesłyszącej córki. List ten znalazłem u wuja Franka Makowskiego syna Pelagii, który skrzętnie przechowywał wszystkie rodzinne pamiątki jak listy, czy zdjęcia.
Poznań 4.VII. 57r.
Kochana Ciociu i Wujku.
Skreślam do Was wszystkich razem i pozdrawiam mile i serdecznie. Piszę pierwszy raz w życiu, jestem córką Cypryjana, dlatego nie pisaliśmy ponieważ nie mieliśmy adresu, lecz brat mój się postarał o adres od wujka Józefa z Katowic, no i się ośmieliłam pisać. Niewiem czy Ciocia jest wiadoma że nasz Ojciec jusz nie żyje, w maju minęło 7 lat a mama prędzej przed ojcem umarła 7 miesięcy. Takie nieszczęście mieliśmy że w 9 miesiącach chowaliśmy trzech, brat co miał 27 lat zaraz po bracie przez 2 miesiące umarła mama a zaś znów ojciec. I wtenczas ja miałam też córkę w szpitalu na zapalenie opon muzgowych przez 1 rok i wyszła zdrowa lecz coż że dostałam ją nie słyszącą, te opony padły na słuch i do dziś dnia mi nie słyszy, ma teraz 10 lat. Kochano Ciociu słyszałam że u was są takie aparaty słuchowe może by Ciocia się przepytała w jakiej są tam cenie i w jaki sposób bym mogła kupić. Kochana Ciociu wczoraj wyjechała z Poznania moja bratowa (Helena Banachowska z domu Skrzypczak położna – żona Antoniego Banachowskiego) do swej siostry do Francji i u wiadamiam Ciocie że też ona bratowa z swem synkiem (Witoldem Banachowskim, późniejszym lekarzem ortopedą z Poznania) tesz chce ciocie odwiedzić. U nas w kraju nic nowego wszystko po staremu.
Na tem kończę ten mój list, śle Wam pozdrowienia od męża i was dwójkę dzieci dla was wszystkich wspólnie całej rodziny za granicą.
Zostajcie z Bogiem
do widzenia
Neumann StefaniaProszę o odpis.




